Zmiana dyrektyw: 1999/4/WE, 2000/36/WE, 2001/111/WE, 2001/113/WE oraz 2001/114/WE w odniesieniu do uprawnień, jakie mają zostać przekazane Komisji cz.I uprawnienia ustawodawcze



Sprawozdawca M. Groote: Celem tej propozycji jest, aby dotychczasowe uprawnienia Komisji, w ramach tzw. dyrektyw śniadaniowych, dostosować do wymogów traktatu z Lizbony. Przewiduje się wykreślić prerogatywy Komisji wszędzie tam gdzie obowiązują ogólne przepisy unijne. Ta propozycja Komisji w porównaniu do poprzedniej procedury komitologii oznacza krok do przodu w zakresie tych dyrektyw. Propozycja jest bardzo techniczna i dotyczy ważnych elementów obecnych dyrektyw, które nie powinny być regulowane przez akty delegowane. Uprawnienia ustawodawcze powinny być ograniczone tylko do elementów nieistotnych.

S. Auconie: Jest to bardzo istotna propozycja. Mówi się tu o tym, w jaki sposób w najbliższych latach będzie zmieniać się ustawodawstwo dotyczące wielu produktów codziennego użytku. Nie należy tego przekazywać w kompetencje państw członkowskich – główne role tu muszą odgrywać współustawodawcy a nie Komisja Europejska. To oni powinni czuwać nad odpowiednią równowagą. Nie należy trwać w niepewności prawnej, bo cierpią na tym przedsiębiorstwa.

B. Reimers: W czasach, kiedy obywatele zaczynają wątpić w instytucje europejskie, trzeba się zastanowić, jak daleko dyrektywy mogą sięgać do życia prywatnego i jak daleko mają sięgać kompetencje Komisji w tym zakresie.

L. McAvan: Propozycja ta może mieć daleko idące konsekwencje. Decyzje dotyczące tych produktów nie powinny być podejmowane poprzez akty delegowane.

Komisja Europejska: Komisja będzie bronić punktu dotyczącego aktów delegowanych. Trzeba się zastanowić się, czy tak trudna i kosztowna procedura ustawodawcza jest konieczna, aby wprowadzać zmiany parametrów technicznych.

Sprawozdawca M. Groote: Nie powinno się doprowadzać do zwiększenia kosztów. Propozycja ta musi być dostosowana do traktatu z Lizbony.